wtorek, 28 czerwca 2016

Zapraszamy do stołu!

Zbliża się wielki dzień. Sukienka? Jest. Obrączki? Kupione. Pan Młody? Podobno nie uciekł i nie zamierza. Wszystko zapowiada, że to będzie wyjątkowy moment zarówno dla was jak i waszych rodzin. A no właśnie... Rodziny. Olbrzymie grono osób, z których jedni nie znają się z drugimi, ci nie rozmawiają z tamtymi, tamci nie widzieli się mnóstwo lat z tymi i na dodatek podejrzewasz że "starsza" generacja skrytykuje stroje Twoich koleżanek z pracy. Pół biedy jeśli za plecami, ale co jeśli zrządzeniem losu usiądą naprzeciwko siebie? W takim dniu najlepiej niczego nie powierzać przypadkowi. Oczywiście, można pozostawić naszym najbliższym pełną swobodę, ale wtedy można być pewnym, że babcia z piskiem opon ruszy spod kościoła na salę, byle tylko zająć miejsca dla szwagra z małżonką. Czarny scenariusz? W takim razie pokażemy wam dzisiaj jak zaplanować rozsadzenie gości na waszym przyjęciu. 

1. Na co to komu?

Kiedyś przed wejściem na jedno z wesel widziałam pięknie brzmiący napis na tablicy: Goście zajmują miejsca, nie strony. Można się wzruszyć, ale rzeczywistość wygląda bardziej przyziemnie. Doskonale orientujesz się w "sytuacji politycznej" rodziny i wiesz, że wolna amerykanka to nie najlepsza metoda aby wszyscy byli zadowoleni. Rozplanowanie miejsc przy stole pozwoli uniknąć niepotrzebnych pretensji. Nie ma wtedy zbędnego tłoku, przesuwania, niezręcznych momentów, gdy lądujesz obok całkowicie randomowej osoby czy dostawiania krzeseł. Jeśli pojedyncze osoby będą chciały się zamienić - ich wola, Wy zrobiliście wszystko co w waszej mocy, żeby było dobrze. 

2. W jaki sposób?

Popularną metodą są wizytówki z imionami i nazwiskami. Oczywiście może to być kłopotliwe w sytuacji, w której organizujecie wesele na tysiąc osób i wszystkie tysiąc osób szuka swoich miejsc przez bite pół godziny. Na taką okoliczność proponuje się tablice ustawiane przed wejściem na salę na których widnieje "plan" stołów. Wtedy wasi goście przynajmniej będą się orientować w której części sali powinni zająć miejsca.

3. Złote zasady:

A. Wy jesteście tu najważniejsi. To oznacza, że Wasze dwa krzesła stoją w centrum uwagi, obojętnie jaką opcję ustawienia stołów planujecie. Bez względu na to, czy są to pojedyncze okrągłe stoliki, jeden długi, czy kilka mniejszych. Wszyscy muszą mieć widok na Parę Młodą. Każdy chce zobaczyć pierwsze małżeńskie buziaki i krojenie tortu :)  
B. Co do zasady usadzamy gości "w szachownicę": Pan, Pani, Pan, Pani etc....
C. Małżeństwa/Pary/Osoby towarzyszące sadzamy obok siebie, ewentualnie naprzeciwko.
D. Co do zasady najbliżej Pary Młodej siedzi najbliższa rodzina i świadkowie. Należy to uwzględnić i w pierwszej kolejności blisko siebie zaplanować miejsca dla rodziców, świadków, dziadków, rodzeństwa i ewentualnie rodziców chrzestnych.
E. Panna Młoda siedzi zawsze po prawej stronie Pana Młodego. Zresztą, Ona zawsze powinna zajmować Jego prawą stronę, nawet gdy idą za rękę. Chyba, że on ma szablę i prawą ręką salutuje. Serio.

4. Strategie

A. Co do wieku

Może i Twoja babcia nie widziała na oczy ciotki Twojego narzeczonego, ale prawda jest taka, że dogada się z nią sto razy lepiej niż z twoją nastoletnią kuzynką. I na odwrót. Twoja młodsza siostra da się pokroić, byle tylko siedzieć z kuzynostwem, a nie obok babci. Osoby w zbliżonym wieku będą znacznie lepiej się dogadywać, bo będą miały zdecydowanie więcej wspólnych tematów. 

B. Co do "więzi"

Czasem jest tak, że najlepiej jest nam świętować w gronie ludzi, których już znamy. Dobrze jest poznawać nowe osoby, ale skoro członkowie tej samej rodziny dawno się nie widzieli, albo po prostu się lubią dajmy im szansę spędzić ze sobą trochę czasu. Ślub nie musi być psychoterapią mającą integrować rodziny, a już na pewno nie na siłę. Jeśli będą chcieli zintegrują się tak czy siak - nie ma co ich niepotrzebnie stresować. 

C. Co do komfortu gości

Jeśli wiesz, że ojciec Pana Młodego nie rozmawia ze swoim bratem - uszanuj to i nie sadzaj ich koło siebie. Doskonale sami orientujecie się w różnych zawiłościach i niesnaskach rodzinnych, więc starajcie się niepotrzebnie nie stwarzać powodów do narzekań dla waszych gości. 

D. Co do zainteresowań

Twoi przyjaciele z pracy kochają jazdę na rowerze, a jego kuzyn właśnie objechał Europę na dwóch kółkach? Usadźcie ich koło siebie. Po pierwsze znajdą wspólne tematy, po drugie kto wie: może zdarzyć się tak, że wkrótce będziecie bawić się na kolejnym weselu :)

5. O czym warto pamiętać...

Optymalnym rozwiązaniem może być również pójście na kompromis. Możecie po prostu wskazać poszczególnym gościom stoliki przy których siedzą, ale to jakie miejsca zajmą możecie pozostawić im. Jeśli zapraszacie kilka osób bez par usadźcie je koło siebie, będzie im raźniej. To samo dotyczy dzieci (oczywiście tylko tych, które są samodzielne). Aby było wam łatwiej rozplanujcie miejsca na papierze, używając samoprzylepnych kartek, albo skorzystajcie z pomocy online. Z pewnością znajdziecie kilka programów lub aplikacji, które Wam to ułatwią. 




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz