czwartek, 16 czerwca 2016

Przepis na...

Słowem wstępu...


Należę do typowej grupy 'bad girls', kiedy się coś dzieje, zazwyczaj jestem tą złą :D Pewnie jakoś się sama do tego przyczyniam, no ale już mniejsza. Kiedy to wszyscy zakuwali powoli do sesji, ja postanowiłam nie iść sobie na jedne z obowiązkowych ćwiczeń: „ w końcu kiedyś trzeba wykorzystać te możliwe nieobecności”, pech chciał, że akurat u tej Pani Doktor nieobecności nie ma, a ja dostałam karne zadanko domowe :D W taki sposób powstał pomysł na dzisiejszy wpis.
Będzie on mniej związany z gotowaniem, ale sami to ocenicie ;)

Dzisiaj zajmiemy się tworzeniem przepisu na idealne wesele! Dokładnie tak! Zastanowimy się co i jak, w jakich proporcjach :D. Na samym początku należy oczywiście ustalić składniki.
www.sweetwedding.pl



Przepis na idealne wesele:
Składniki:
  • liczba gości- nie ma zasady co do liczby gości, wszystko zależy od tego jakie mamy liczne rodziny, na jak wielkie wesele pozwalają nam finanse. Jeszcze jakieś 5-6 lat temu modne były wesela wystawne, ponad 120 osób, dzisiaj jest to około 70.
    Gdybym policzyła zaledwie moją najbliższą rodzinę, liczba cyrkulowałaby w okolicach 60. Drogi Przyszły Mężu! Musisz mieć albo małą rodzinę, albo bardzo dużo zarabiać ;)
  • kościół/ urząd stanu cywilnego – jeżeli chcemy, aby wszystko było ze sobą idealnie zgrane, musimy się udać w te miejsca na około rok przed uroczystością.
  • gościniec/restauracja weselna – niejeden związek się rozpadnie przez ten czas, ale wybierając datę ślubu na 2018 rok, radziłabym już się rozejrzeć za tym miejscem...i to tak na "PILNE" :)
  • sukienka Panny Młodej- szyjemy na miarę, czy kupujemy „gotowca”? Jest to najważniejsze pytanie, jakie powinna zadać sobie przyszła Panna Młoda.
  • garnitur Panna Młodego- Drogie Panie! Uwierzcie, on też musi zrobić wrażenie na gościach.
  • zespół muzyczny- najważniejsze jest rozeznanie w temacie, usłyszenie tego zespołu (dj) na żywo, wtedy dopiero podejmujemy decyzję. Rezerwacja terminu też około rok przed (jeżeli zespół jest bardzo oblegany, może być nawet dwa lata) uroczystością .
  • alkohol- powiem tak. Kiedy moi rodzice brali ślub w 1988 roku, liczono 1,5l wódki na głowę*, dzisiaj to zaledwie? jest to 0,5l. Czyżby społeczeństwo stało się bardziej porządne ? NIE! Zwyczajnie obok wódki stoją inne alkohole ;) Białe i czerwone wino, nalewki,whisky. 
  • drużba- niektóre restaurację dysponują swoim „drużbą”, który zajmuje się alkoholami na stole weselnym, w taki sposób świadek może się spokojnie bawić na parkiecie.
  • napoje - istnieje tutaj taka zasada – jeżeli to my dostarczamy napoje do restauracji, lepiej kupić za dużo, niż za mało. 
    Alkohol -to są też napoje?
  •  ustalenie menu - dokładnie przemyślane menu, to połowa sukcesu. Musimy wiedzieć ile jest wliczonych kawałków mięsa na osobę, garmażerki, ryby, ciast. Są to podstawowe informację, jednak każda rodzina jest inna. Niekiedy wuja Roman zje 3 kawałki mięsa na obiad, a Zbyszek tylko 0,5 kawałka. Musimy być świadomi tego, że goście nie mogą być głodni. 

    Sposób przygotowania: 
    Na wariackich papierach wszystko wrzucamy do jednego worka, mając nadzieję, że nie rozerwie się on, aż do 4 nad ranem :D Następnie z bólem nóg wracamy do przygotowanego łoża, nie myśląc o nocy poślubnej (w sumie? :D), ale o tym, żeby mieć siły na powtórkę z rozrywki i poprawiny. 

    Czas przygotowań 2 lata, czas trwania około 24-godziny. 

    * Nie wliczano dzieci, rzecz jasna ;). 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz