wtorek, 10 maja 2016

Rozbieramy się do rosołu :)

Drodzy Czytelnicy, po dość długiej przerwie (dokładnie miesięcznej) powracam do Was z bardzo ciekawym tematem. Jak już sam tytuł wskazuje, będzie gorąco...ALE! Nie zamierzam nikogo rozbierać, a tym bardziej siebie, no może ewentualnie kurczaka :D Chociaż miałam już taką przyjemność w swoim życiu, nie wspominam jej  najmilej...leżał jak nieżywy.
 
www.okuchnia.pl

Dobór menu weselnego jest jednym z najważniejszych wyzwań jakie stoją przed Młodą Parą.
W każdej restauracji spotykamy się z różnorodnymi propozycjami, czasem tak wymyślnymi, że sami nie mamy pojęcia o czym mowa. Dzisiaj zastanowię się nad pierwszym daniem, wstępem do podboju naszych kubeczków smakowych. Tradycyjny rosół z makaronem, podany z natka pietruszki i marchewką jest pozycją kultową. Większość uroczystości okolicznościowych rozpoczyna się właśnie tą zupą. Jednak dla wielu z Nas stała się ona "oklepana", smakiem nie przypomina rosołku z lat dzieciństwa, a raczej produkt rosołopodobny, wytwór kostkowy ;) Szukamy zatem alternatywy. Krem z pomidorów, szparagów, brokułów, buraków....a może pieczarkowa?
polki.pl
Flaki, barszcz, czy żurek? Oto jest pytanie! Chcąc zadowolić gości wychodzimy poza schemat. Jedzenie jest jednym z częściej ocenianych i komentowanych elementów wesela, oczywiście zaraz po sukni Panny Młodej. A więc... co wybierzemy ?







Z pewnością nie jest to prosta decyzja, jednak zadając sobie kilka pytań, podjęcie jej stanie się prostsze.
 Po pierwsze:
"Czy nasza rodzina jest wybrednym konsumentem?"
Po drugie:
"Jakie obecnie trendy "zupowe" obowiązują?"
Po trzecie:
"Które z regionalnych produktów są obecnie dostępne?"

Trudnym zadaniem  jest zadowolić wszystkich gości, dlatego decydując się na coś awangardowego, np. zupa krem z papryki i pomarańczy, musimy wziąć pod uwagę, że wśród 100-osób, znajdują się babcie, ciotki, wujkowie i kuzynki ojca, które takich rzeczy nie jadają, a z całą pewnością informacji tej nie pozostawią tylko dla siebie. Większość z wymienionych zup należy do dość sytych, ciężkostrawnych, a podanie ich jako przystawkę, może okazać się nie najlepszym pomysłem. Wracamy zatem do pospolitego rosołu, który pomimo, iż jest wszystkim znany, jest doskonałym przygotowaniem do dalszej zabawy, a także alkoholowego szaleństwa. :)

Panie i Panowie! Podzielcie się opiniami...bulion, czy pomidorowa?



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz