poniedziałek, 16 maja 2016

D.I.Y dla (nie)perfekcyjnych - pakujemy prezenty!

Maj to miesiąc, który zaczyna okres wielu okazji do świętowania. Wraz z pierwszymi cieplejszymi dniami rusza nie tylko sezon ślubny. Komunie, Dzień Matki, wkrótce Dzień Ojca do tego standardowo ktoś ma urodziny, ktoś imieniny, a ktoś wieczór panieński. W moim domu tegoroczny maj to istny maraton świętowania. A że niestety nie odziedziczyłam zdolności manualnych po mamie to na samą myśl o pakowaniu prezentów mam ochotę rzucić wszystko i pojechać w Bieszczady. :) Lata doświadczenia nauczyły mnie jednak jak radzić sobie przy ograniczonych materiałach i jeszcze bardziej ograniczonych umiejętnościach. Pokażę wam jeden z moich sposobów na pakowanie dla nieperfekcyjnych pań domu (i nie tylko).

1. Przygotowujemy niezbędne przedmioty.



Okej. Zacznijmy od przygotowania wszystkiego, co powinnyśmy mieć pod ręką. Lepiej od razu położyć wszystkie potrzebne przyrządy obok siebie niż nieustannie przerywać pracę by po nie wstać. Potrzebujemy:




1.) Szary papier


Oczywiście, że nie musi być szary, ale ja go lubię. Moim zdaniem prezentuje się bardzo estetycznie w porównaniu do niektórych wzorów na gotowych papierach, ale to zależy oczywiście od was. Równie dobrze może to być oryginalny papier do pakowania.



2.) Kolorowe tasiemki

Do kupienia w każdej pasmanterii, czy sklepie z materiałami biurowymi. Mnie wystarczył metr każdej, ale to zależy jak duży prezent pakujecie i jak okazałą kokardkę planujecie zrobić.



3.) Taśma/klej i nożyczki

Taśma zdecydowanie dwustronna, zwykła klejąca mogłaby robić nieefektowne wrażenie. Co do kleju raczej wystrzegałabym się roślinnego, bo najzwyczajniej w świecie może puścić. "Magic" za to powinien trzymać. 




4) Elementy ozdobne
Coś czym będziecie chcieli ozdobić paczkę. Ja wybrałam klamerki do przypinania zdjęć i ozdobny dziurkacz. 






5.) Kolorowe długopisy lub pisaki
Używałam pisaków w tych samych kolorach, w których są tasiemki. Wszystko zależy jednak od kreatywności. 






6.) Jedna włochata przeszkadzajka
Bo przecież nie może być za łatwo. Ktoś, lub coś, musi wam nieustannie wynosić w zębach pisaki, albo siadać na papierze. 






I opcja dodatkowa dla (nie)perfekcyjnych:


7.) Plastry na skaleczenia.
Nie pomyślałam o tym od razu i potem musiałam wzywać pomoc. A powinnam pomyśleć. W końcu jak może skończyć się zabawa nożyczkami?








Gdy już opatrzymy pierwsze urazy można wziąć się do roboty :)






2. Wycinamy odpowiednio duży fragment papieru

Rozwijamy papier i wycinamy z niego fragment, którym owiniemy nasz prezent. Kawałek powinien być dwa razy większy niż ten, którego potrzebujemy, ponieważ następnie składamy go na pół. Gdybyśmy tego nie zrobili, przez jedną warstwę papieru mogłoby prześwitywać to, co jest pod spodem i nici z niespodzianki.


3. Zaczynamy zawijać prezent

Nasz prezent kładziemy pośrodku papieru i zawijamy krawędzie z góry i z dołu. Całość zabezpieczamy taśmą.


4. Malujemy kropki

Teraz bierzemy w dłoń pisaki i na całej powierzchni malujemy wzorki. W moim przypadku są to kropki, ponieważ nie wymagają precyzji ani równych odstępów. 




4. Zaginamy boki

Kolejnym krokiem jest zagięcie boków na końcach paczki. Robimy to do środka, tak aby w rezultacie powstały dwa zakończenia w kształcie trapezów. Czynność ta dotyczy obu końcówek paczki. 




5. Sklejamy końce

Paczkę kładziemy "na plecach" tzn. łączeniem do góry. Teraz sklejamy końce. Górny trapez zaginamy w dół, a dolny trapez w górę. Całość sklejamy.




                                           

6. Wiążemy tasiemkę

Teraz już z górki. Pozostało tylko wybrać wstążkę i zawiązać ją pamiętając by skrzyżowanie zrobić "na brzuchu" paczki, czyli tam gdzie biegnie łączenie papieru.



7. Wycinamy karteczkę z imieniem.

Dziurkaczem o specjalnym kształcie wycinam karteczkę, na której zapisuję dla kogo jest paczka. 


8. Przytwierdzamy karteczkę z imieniem

Użyłam w tym celu klamerek do zdjęć, ale równie dobrze można użyć zwykłych klamerek, taśmy, kleju, spinacza, czy kawałka wstążki lub nitki.


9. Koniec!

Uff, szczęśliwie z kompletem palców, dobrnęliśmy do końca! Nie jest to może w żaden sposób pomysł nowatorski czy odkrywczy, ale szybki i sprawdza się przy wielu okazjach. Co więcej, da do zrozumienia obdarowanemu, że podjęliśmy trud przygotowania wszystkiego samodzielnie, bo chcieliśmy zrobić dobre wrażenie. Taki gest na pewno nie pozostanie niezauważony.







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz