piątek, 1 kwietnia 2016

6 portretów DreamGirls na 6 miesiąc prowadzenia bloga.

Dzisiaj odejdziemy na chwilę od tematyki ślubnej, bo to właśnie 6 miesięcy temu nasz blog zaczął funkcjonować. Pierwszy post mogliście, co prawda przeczytać nieco wcześniej, ale to 1. października oficjalnie rozwinęłyśmy skrzydła. Dziś co prawda Prima Aprilis, ale uwierzcie nam - całkiem na serio, choć niekoniecznie poważnie, trochę z przymrużeniem oka, ale prawdziwie chcemy napisać parę słów o nas. Krótko o tych, które siedzą po tej drugiej stronie i piszą - czasem częściej, czasem rzadziej. O tych, które chciałyby w przyszłości robić to, co sprawia im przyjemność. A także o tych, których marzenia nie znają granic. Choć znacie nas z rubryki O DreamGirls to dzisiaj opowiemy o sobie nieco obszerniej. Serdecznie zapraszamy!




Dagmara


Czego jeszcze nie wiecie o Dagmarze ? Mam 175 cm wzrostu, 41 rozmiar buta, a BMI mieści się w normie ;) Gotowaniem interesuje się od małego, ale nie jestem taką typową kurą domową. To coś ma nie tylko wyglądać, ale i dobrze smakować. Lubię robić zdjęcia temu, co ugotuję. Na co dzień, jestem jedną z bardziej pozytywnych osób jakie moglibyście poznać. Istna reklama pasty do zębów, tak mawiają. Razem z Mariką studiuję mediację. Mieszkam z Weroniką G, z którą tworzę „małe gospodarstwo domowe”. Mam prawo jazdy kat. B, bujam się na mieście czerwonym Matim, ale nie jest to zwyczajny samochód... mój Złomek, to zdecydowanie ktoś więcej ;) Mam psa obronnego, rasy berneński pies pasterski, który jest w stanie zalizać człowieka na śmierć :D Jestem osobą pozytywnie nastawioną do życia, szklanka wody jest zawsze do połowy pełna. Cała JA :)


Joanna


Od czasu, gdy obejrzałam pierwszy odcinek "Prawa Agaty", zapragnęłam zostać prawnikiem. Jednocześnie w tym samym czasie codziennie oglądałam "27 sukienek" i stąd chyba pomysł na ślubny biznes. Czy uda mi się połączyć obie te profesje - czas pokaże. Tak więc przez większość czasu pilnie studiuję, a pod koniec tygodnia pomagam dzieciom w nauce języka angielskiego. W wolnej chwili uwielbiam oglądać filmy kostiumowe, a już zupełnie uzależniające są dla mnie seriale. Aktualnie oszalałam na punkcie Grantchester i nie zamierzam się z tego leczyć.  Nienawidzę, gdy ktoś próbuje mi cokolwiek narzucać. Bardzo rzadko nie mam nic do powiedzenia i przeważnie - mówię dokładnie to, co myślę. Moja mania kontrolowania wszystkiego doprowadza czasem resztę DreamGirls do białej gorączki. Mój gust muzyczny jest dość eklektyczny. W drodze na uczelnię słucham zazwyczaj Czajkowskiego, albo jakiegoś audiobooka - obecnie "Charlotte Street". Zdarza mi się też przepaść na YouTubie, ale tam do znudzenia oglądam to samo, głównie Strictly Come Dancing. Bo w ogóle, lubię tańczyć. I śpiewać, gdy nikt nie słyszy, zwłaszcza w aucie. Gdybym mogła wybrać sobie dowolne miejsce na ziemi marzyłaby mi się wizyta w  Uffizi lub Ermitażu. A gdybym mogła wybrać sobie, kiedy chciałabym żyć? W ciemno biorę angielską wieś lat pięćdziesiątych.


Weronika B.


W końcu oficjalnie Make-up Artist! Spełniłam jedno z największych marzeń i ukończyłam Pro Academy School of Makeup we Wrocławiu. Ci, którzy mnie znają dobrze wiedzą że mam totalnego fioła na punkcie wizażu. I wszystkim z czym to słowo jest kompatybilne. W moim pokoju powoli brakuje miejsca przez nadmiar kosmetyków (ale nadal mam ich za mało! :D) Kocham malować zarówno siebie jak i kogoś, a żadna opadająca powieka nie jest mi straszna. Uwielbiam buty na obcasie, mam ponad 30 par i ciągle mi mało. Szlag mnie trafia gdy nie mam ładnie pomalowanych paznokci. Lubię się ładnie ubrać i jeździć konno, a moją ulubioną wokalistką jest Adele, znam wszystkie jej piosenki na pamięć i śpiewam jak szalona gdy tylko usłyszę je w radiu. Jestem zodiakalną niecierpliwą rybką.

Weronika G.


Cześć, jak się nazywam to widzicie. Znajomi coraz częściej mówią do mnie Wercia, co kiedyś mnie denerwowało, ale dla dobra wszystkich - musiało przestać. Prowadzę rubrykę o fotografii, choć teraz mam z nią styczność niestety tylko teoretycznie. Na co dzień możecie mnie spotkać w Katedrze Skandynawistyki, gdzie staram się wypowiadać w języku duńskim.
Jestem często nieogarnięta, momentami niezbyt odpowiedzialna i roztrzepana, ale przecież nie każdy może być idealny! Zodiakalna waga, co potwierdza się między innymi w moim niezdecydowaniu i częstym bujaniu w obłokach.
Jeśli chodzi o moje słabości. Istnieją trzy rzeczy, które potrafią wywołać łzy w moich oczach - muzyka - w szczególności koncert, kiedy mam ciarki na całym ciele, dobry film (najczęściej jakiś dramat) i moi przyjaciele. Jeśli chodzi o to pierwsze to moja największa miłość - przede wszystkim rock. Najbardziej ukochany zespół to Linkin Park i wiedzą to niemalże wszyscy naokoło. Po każdym koncercie leczę gardło parę dni, mimo że na co dzień buzia mi się nie zamyka. Z muzyką związana kiedyś jeszcze byłam przez to, że zdarzyło mi się brzdąkać na pianinie. Rzecz jasna również czasami sobie ponucę "chłopak z gitarą, byłby dla mnie...". Lubię się uśmiechać, bo w końcu każdy dzień zaczynam od pigułki szczęścia. I mimo, że mówią i sama nieraz uważam, że jestem jednym z największych pechowców, którzy chodzą po tym świecie, to tak naprawdę jestem wielką szczęściarą! 

Malwina


Nikt inny nie zna Cię bardziej niż Ty sam (przynajmniej tak powinno być), ale jak już trzeba skleić o sobie kilka zdań pojawia się problem. Kłopot staje się jeszcze większy, gdy mówienie o sobie nie przychodzi Ci łatwo. O, i coś już wiadomo. Nie należę do najśmielszych osób w towarzystwie.  Ale może zacznę od początku.

Nic się nie zmieniło. Tak jak napisałam w opisie jestem studentką II roku Turystyki i Rekreacji na poznańskiej Akademii Wychowania Fizycznego. Wciąż pracuję i póki co, skutecznie łączę jedno z drugim. Czasami cierpię na brak czasu, ale tylko dlatego, że nie potrafiłam go sobie wcześniej dobrze zorganizować. Musze mniej więcej rozplanować sobie najbliższe kilka dni, bo moje życie to nie tylko  studia i praca. W sumie to nie…. Moje życie to niestety głównie studia i praca, a jedyną i najprzyjemniejszą odskocznią od tego wszystkiego, jest studio tańca Czeba się Wyluzować, do którego należę od prawie półtora roku. Środa i niedziela to najlepsze dni w tygodniu, bo właśnie wtedy chodzę na treningi. W wolnym czasie (jeżeli takowy sobie zorganizuję) oglądam parę seriali, czasami coś poczytam i przejrzę internetowe konkursy, i (o dziwo!) bywa, że się „pofarci”. Gdy uda mi się chociaż na kilka godzin zjechać do domu, to poza przeszukiwaniem lodówki i opowiadaniem „co tam  u mnie” sporo czasu spędzam z naszymi Kociakami. Muszę wymiziać je na zapas, bo nigdy nie wiadomo, kiedy znowu będę miała okazję.  W przyszłości będę mieć dużo, dużo kotów… 

Na Dreamgirls zajmuje się działem Podróże z racji swojego kierunku na studiach. Moja aktywność na nim póki co jest mierna, ale obiecuję poprawę. Nie lubię się zmuszać do pisania. Siedzisz pół dnia przy laptopie, żeby napisać jakieś brednie, które są tak słabe, że wstyd to gdziekolwiek wrzucać. Każdy kto kiedykolwiek próbował coś tworzyć, wie o czym mówię. 

Wiadomo już, że jestem nieśmiała, w miarę zaradna, lubię zwierzaki – szczególnie koty, a moim hobby jest taniec. Mam jeszcze sporo zalet, pewnie jeszcze więcej wad i znalazłyby się też zainteresowania, o których tu nie wspomniałam. Dokładniejszą autoprezentację mam już za sobą i nie śpieszy mi się do powtarzania tego doświadczenia. Poza tym czuję, że opuszcza mnie już wena, a jak wspomniałam wyżej zmuszanie się do pisania, nie przynosi pożądanych skutków w moim przypadku, więc tu zakończę portret może niekoniecznie wymarzonej, ale na pewno wiecznie rozmarzonej Malwiny „od Podróży”.


Marika


Znacie mnie jako #feszynkille i tak jak już wiecie moda to coś co mnie kręci. Zawsze stawiam na minimalizm i basic. Jestem wielką fanką elegancji. Przystojny mężczyzna (i tu należałoby dać kilka przykładów) np. Ryan Reynolds, Matt LeBlanc, Nick Bateman (tak tak wszystkich uwielbiam <3) to jest to co mi się osobiście bardzo podoba. Dlatego właśnie postanowiłam zająć się też modą męską. Co mnie jeszcze interesuje? Na pewno muzyka.... o tak dobrego rapu nigdy dość. Rapu i Beyonce OCZYWIŚCIE. Królowej pominąć nie mogę. Uwielbiam serial pt. "Friends"  (w szczególności Joey'a :D) Lubię czasem coś ugotować , ale jeszcze bardziej lubię jak Daga mi coś ugotuje (serio ma talent). A czego #feszynkilla nie lubi? Placków ziemniaczanych, (mała dygresja - kiedyś zapytano mnie jak mieszkając w Poznaniu można nie lubić tak obrobionych "pyr" - uwierzcie mi można). Nie przepadam także za ściskiem w tramwaju i źle dopasowanej odzieży (kwiatki, kratka i paski razem to słabe połączenie). Studiuję w Poznaniu mam kochającego chłopaka (i tak, dobrze wygląda w garniaku :D), ekstra przyjaciół, wspaniałą rodzinę - czego zatem chcieć więcej.  

Tyle o mnie, mam nadzieję, że dałam się Wam trochę lepiej poznać.

#feszynkilla w pigułce:
- rapsy
- Beyonce
- dramaty (i filmy i książki)
- Matt LeBlanc
- Raffaello (zapomniałam dodać, że kocham wszystko co kokosowe)

My tego bloga staramy się tworzyć, ale tak naprawdę bez Was nie byłoby tak samo. Dlatego też bardzo Wam dziękujemy za te 6 miesięcy i mamy nadzieję, że zostaniecie z nami na dłużej, a nasze marzenia będą dalej kroczyły w dobrym kierunku!






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz