wtorek, 2 lutego 2016

Ślub jak z filmu - nie zawsze z lukrem, czyli coś dla antyfanów komedii romantycznych.

Kiedy zaczynam opowiadać o fabule filmu słowami "Podczas organizacji wesela..." od razu słyszę w odpowiedzi "Nieeee, tylko nie komedia romantyczna!" Skąd w nas tyle sztampowego myślenia? Nie da się ukryć, że stereotypy na temat obrazów filmowych ze ślubem w tle wyrosły na gruncie pokazywanych do znudzenia komedii z J. Lo i Katherine Heigl. Żeby było jasne: osobiście uwielbiam je absolutnie, ale nie każdy musi. Ile razy wszak można "odgrzewać" 27 sukienek, Powiedz tak, Cztery wesela i pogrzeb, albo Uciekającą Pannę Młodą? Z autopsji mogę powiedzieć że wiele. Bardzo wiele, ale pewnego dnia przychodzi taki moment, w którym mamy ochotę na coś innego. W moim przypadku była to chwila, gdy w środku sesji powalona gorączką, mogłam cytować Ślubne wojny przez sen. Dlatego w moich poszukiwaniach poszłam o krok dalej. Dzisiaj chciałabym opowiedzieć wam o kilku produkcjach, których tłem są przygotowania do ślubu, a które to wyłamują się z utartego schematu leciutkich filmów na "babskie" wieczory (i grypę). Ready? 




"Wymarzona pogoda na ślub" (2012)


Moje największe odkrycie od bardzo dawna to film Wymarzona pogoda na ślub z 2013 roku. Po pierwszym obejrzeniu (a widziałam już z jakieś trzy razy) zaczęłam myśleć, że zmarnowałam cztery lata życia nie wiedząc o istnieniu tego filmu wcześniej. Film jest jak najdalszy od bycia komedią (chociaż Filmweb oszukuje, że nią jest), balansuje gdzieś pomiędzy byciem melodramatem, a obyczajówką. Akcja rozgrywa się mniej więcej w latach trzydziestych na angielskiej prowincji, co wspaniale podkreślają stroje i typowo brytyjski minimalizm. Historia jest dość banalna: Dolly (w tej roli przeurocza Felicity Jones, którą możecie kojarzyć m.in. z Teorii Wszystkiego) wychodzi za mąż za Owena (jeśli ktoś z was podobnie jak ja jest do szaleństwa zauroczony najnowszą wersją Wojny i Pokoju to z zadowoleniem przyjmie, że w tej roli występuje Bołkoński , czyli James Norton). W tym szczególnym dniu w domu Dolly pojawia się również Joseph (Luke Treadaway, którego możecie znać lepiej jako Victora Frankenstaina z Domu Grozy), były kochanek dziewczyny. Mało skomplikowane? Dorzućmy do tego matkę Dolly, której sensem życia jest utrzymanie reputacji, pijanych kuzynów, przyjaciółkę podrywającą pastora, wiecznie narzekającą młodszą siostrę i małego chłopca podrzucającego wszędzie bomby z confetti. Jeśli nadal wydaje Ci się, że ślub jest najpiękniejszym dniem w życiu każdej dziewczyny, koniecznie zweryfikuj swoje zdanie w oparciu o historię Dolly. 

"Wesele Jenny" (2015)


Tak, tak to Katherine Heigl, królowa romansu. Ta sama, co w 27 sukienkach i Wielkim weselu. Tym razem udowadnia jednak, że równie dobrze odnajduje się w słodko- gorzkim filmie obyczajowym (to, że jest parę zabawnych momentów nie oznacza, że film to komedia, Filmwebie!). Katherine wciela się w rolę tytułowej Jenny, kobiety, która wstydzi się przyznać przed swoimi rodzicami, że jest lesbijką, a jej współlokatorka tak naprawdę zajmuje w jej życiu szczególne miejsce. To obraz nie tylko o organizacji uroczystości, ale przede wszystkim o tolerancji i miłości, także tej między rodzicami a dziećmi. Na ekranie mnóstwo znajomych twarzy, m.in. Alexis Bledel (kto nie widział Stowarzyszenia Wędrujących Dżinsów ręka w górę. Wstyd!), czy Tom Wilkinson. Może i nie jest to dzieło wybitne, ale zwraca uwagę na problematykę aktualną i nadal nieco kontrowersyjną. 

"Romantycy" (2010)


Na wstępie chciałabym zaznaczyć, że nie jest to film, który mnie uwiódł, ale nie chodzi o to, żeby przedstawiać tylko filmy, które mi się podobają, prawda? Moja siostra, dla odróżnienia, była dość ukontentowana seansem i o zgrozo próbowała mi wytłumaczyć na czym polegała puenta. Zanim jednak do puenty... Lily (Anna Paquin, piękna wampirzyca z True Blood) i Tom (Josh Duhamel znany z Bezpiecznej przystani, albo Och, życie) zapraszają na swój ślub kilku przyjaciół ze studiów, z którymi tworzyli grupę tzw. Romantyków. Miło tak spotkać się po latach? Byłoby, gdyby nie fakt że Młody i jedna z druhen Laura (Córka prezydenta, czyli Katie Holmes) byli niegdyś parą przez kilka lat, a stara miłość przecież nie rdzewieje. Co więcej, również na pozór ułożone życie reszty tego rozrywkowego grona jest niczym domek z kart i wystarczy lekki podmuch wiatru, żeby go zburzyć. Dla mnie osobiście - mocno przegadany, ale z pewnością nie ma w sobie nic ze słodyczy komedii romantycznych. Co kto lubi, zerknijcie.

"Rachel wychodzi za mąż" (2008)


Rachel wychodzi za mąż to film, z całego zestawienia, będący największym przeciwieństwem tego, czym z definicji wydaje nam się film o ślubie. Anne Hathaway (Pamiętnik Księżniczki, Miłość i inne używki, Jeden dzień) jako zbuntowana Kym, odcina się od swoich "standardowych" ról pięknych, uroczych kobiet. Jej bohaterka, czarna owca rodziny, przyjeżdża do rodzinnego domu ze względu na ślub swojej siostry Rachel (Rosemarie DeWitt, tak, to ta pani z Mad Men). Łatwo można przewidzieć co dzieje się dalej. Napięcie, które stopniowo zaczyna kotłować się w domu, wybucha z siłą elektrowni atomowej ukazując obraz rodziny z jednej strony dysfunkcyjnej, z drugiej potrafiącej łagodzić konflikty i nieporozumienia. Film w jakimś stopniu inspiruje nie tylko do przemyśleń dotyczących stanu zdrowia własnych relacji rodzinnych, ale również zwraca uwagę na to kto powinien odgrywać główną rolę w tak szczególnym dniu jak dzień ślubu. A, no i Hathaway inspiruje do obcinania włosów, więc uwaga :)

A może Ty chcesz nam polecić jakiś film? :) Bardzo chętnie przyjmiemy wszystkie sugestie, zwłaszcza, że sesja się kończy i bez wyrzutów sumienia będziemy mogły nadrabiać filmowe zaległości. Co więcej, zapraszamy do odwiedzenia naszego profilu na Facebooku. Tam znajdziecie ankietę, w której zdecydujemy wspólnie który film ze ślubem w tle podoba się naszym czytelnikom najbardziej. Zachęcamy też do komentowania, wasze propozycje będziemy dodawać na bieżąco. Oprócz tego wpadnijcie na YouTube (tak, tam też jesteśmy!).
https://www.youtube.com/playlist?list=PLcFfJAa3Wenhzkqi2VFI8j8jIMiEmNwLN
 Znajdziecie tam playlistę z trailerami wszystkich filmów polecanych w tym poście, jak również tych z listy na FB. Udanego seansu! :)

# Joanna

1 komentarz:

  1. Zwłaszcza "Wymarzona pogoda na ślub" mnie zaciekawiła, bardzo lubię oglądać filmy dziejące się w poprzednich epokach, kocham vintage <3

    OdpowiedzUsuń