wtorek, 16 lutego 2016

I żyli długo i szczęśliwie... #1

Źródło: www.wloczykij.com
Zostawmy na moment panieński i kawalerski i wróćmy do tego, co (jak wskazuje kategoria), powinno być głównym tematem moich postów, a mianowicie podróże. Dziś zabieram Was do Afryki. W dużym skrócie przedstawię jak wyglądają tu obrzędy i tradycję związane z ceremonią zaślubin. Niektóre zwyczaje sięgają jeszcze czasów przodków, a mimo to wciąż są szanowane i kultywowane. Z pewnością część z nich jest Wam znana. Jesteście ciekawi co kryje pozostała? Zapraszam na pierwszy artykuł cyklu: "I żyli długo i szczęśliwie" czyli ceremonia zaślubin w sześciu odsłonach :)

Jak wygląda zawieranie małżeństw w Afryce? Na pewno nie da się tego opisać w jednym artykule. Problem pojawiłby się już przy samej próbie zliczenia wszystkich zwyczajów, jakie towarzyszą tej wyjątkowej chwili. Obecnie w wielu miejscach w Afryce, obok starych obrzędów pojawiają się także elementy zaczerpnięte z nowoczesnych uroczystości weselnych, przy czym te tradycyjne w ogóle nie muszą obawiać się konkurencji ze strony tych drugich.


O wyborze przyszłego małżonka nierzadko decydują rodzice chłopca, a bywa i nawet tak, że dziewczynka jeszcze przed swoimi narodzinami już ma załatwionego kandydata na męża. Często rodzice pana młodego negocjują z rodzicami potencjalnej kandydatki warunki ewentualnego małżeństwa. Niekiedy panowie sami podejmują decyzję o wyborze swojej wybranki serca.
Jorubowie, źródło: Wikipedia
Gdy dojdzie do zaręczyn, zaczyna się radosny okres dla rodzin przeznaczonych sobie młodych. Spotkania, którym często towarzyszy picie piwa, są symbolem zgody i przyjaźni. Narzeczeni wręczają sobie podarunki, które mogą być wyrazem zainteresowania bądź jego brakiem. Gdy mężczyzna otrzyma słodkości to znak, że zostaje zaakceptowany  przez pannę jako kochanek. W zamian za to wręcza lubej przeróżne podarunki, poczynając od drobiazgów i darów natury, a kończąc na nowych, wyjątkowych strojach. Zdarza się również, że młodzi aby zapewnić sobie szczęście i powodzenie szukają wsparcia w czarach i magii.
Odmienna forma negocjacji pojawia się na przykład u Wolofów z Senegalu. Kiedy syn sam oświadczy ojcu, że odnalazł kobietę odpowiednią, ten posyła swata do rodziców wybranki. Po raz kolejny dobra natury odgrywają istotną rolę w zaślubinach młodych ludzi. Propozycje małżeństwa wyraża przyniesiony przez swata orzech kola. Następuję wówczas narada rodzinna i jeżeli dziewczyna i jej rodzina przyjmują ofertę, dzielą orzech pomiędzy swoich członków, przyjaciół i krewnych.
Wśród niektórych społeczności nikogo nie dziwi fakt, że za żonę trzeba „zapłacić”. Jest to forma wynagrodzenia dla rodziców dziewczyny, w zamian za jej wychowanie, oraz utratę jednej pary rąk do pracy. W krajach położonych na południu Afryki  rodziców przyszłej małżonki obdarowuje się określoną liczbą sztuk bydła. Dla afrykańskich kobiet komplementem jest usłyszeć od mężczyzny, że byłaby warta sporej zapłaty. W Nigerii rodzice dziewczyny  mogą spodziewać się co najmniej dwa razy większej zapłaty, jeżeli ich córka jest wykształcona. Lista spodziewanych prezentów także jest sprawą powszechnie akceptowaną. Przyszli teściowie nie pogardzą papierosami, alkoholami, biżuterią czy nawet samochodem. W Mozambiku od kandydata na zięcia oczekuje się w zamian za córkę krowę, pieniądze i nowe stroje. Przyszła panna młoda, także zostaje obdarowana przez narzeczonego licznymi podarunkami, m.in. odzieżą czy biżuterią.
Pigmej, źródło: blogipodroznicze.pl
Hucznie i radośnie świętują ceremonię zaślubin Jorubowie z południowo-zachodniej Nigerii. Zanim jednak to nastąpi pomiędzy rodzinami przyszłych małżonków dochodzi do skomplikowanych i niekiedy burzliwych negocjacji. Wielka uczta i tańce mają miejsce zawsze w domu oblubienicy, a jej termin ustalany jest w słynnej wyroczni Ifa. Gdy zajdzie słońce panna młoda wprowadza się, do swojego męża. Ojciec udziela błogosławieństwa młodym, a córce nakazuje posłuszeństwo wobec małżonka. O szczęście i powodzenie prosi się także duchy przodków.

U Pigmejów wszystko dzieje się bardzo szybko. Rodziny zainteresowanych spotykają się, pan młody składa podarunki i zabiera dziewczynę do siebie. Jedyne czego  się od niego wymaga, to znalezienie kandydatki dla męskich krewnych jego  żony.

Dzisiaj co raz częściej bywa tak, że chłopak sam wnosi opłatę za dziewczynę, dzięki czemu uniezależnia się od rodziców i młodzi zaczynają wspólne życie na własny rachunek. W Afryce młoda kobieta bardzo często zostaje już którąś żoną z kolei. Poligamia jest bardzo zakorzenioną tradycją w kulturze społeczności Czarnego Lądu. Prawo, a tym bardzie same kobiety całkowicie akceptują i szanują obyczaj wielożeństwa.


Bibliografia: Kontynenty. Barwne obyczaje i kultura świata, Ewa i Andrzej Kropowniccy, wyd. Publicat. 2012 r.

Który kontynent chcielibyście poznać bliżej następnym razem?
Malwina :)

1 komentarz:

  1. Bardzo interesujący post, taki hm...bliski mojemu sercu ;)

    OdpowiedzUsuń