niedziela, 28 lutego 2016

10 detali o których (nie) można zapomnieć przy organizacji ślubu.

Znasz uczucie "wszystko gotowe, ale czuję, że o czymś zapomniałam/em"? No jasne, że tak. Mnie towarzyszy prawie każdego poranka. O ile pojawia się zwykłego dnia o tyle nie ma problemu, ale jeśli mówimy o dniu ślubu takie uczucie może być powodem niewyobrażalnego stresu. Nie martw się jednak. Jeśli tylko nie przeoczyłaś zakupu sukienki albo zaproszenia gości (albo też znalezienia narzeczonego :>) to możesz być pewna że wszystko będzie dobrze. Jednakże nawet drobiazg może wyprowadzić z równowagi wszystkie perfekcjonistki, takie jak Dreamgirls. I tu z pomocą przychodzimy my. Oto lista 10 detali, które mogą nie przyjść Ci do głowy w ferworze przygotowań, a czasem warto poświęcić im chwilę uwagi. 

1. Rozmiar ma znaczenie

http://www.skrzypcenaslub.wroclaw.pl
Masz ambicję schudnąć do ślubu? To się chwali, o ile robisz to z głową, w oparciu o dietę, ćwiczenia i pomoc specjalisty. Od tego nie jestem ekspertem, za to wiem doskonale, że proces chudnięcia nie dotyczy tylko partii brzucha czy ud. Palce także potrafią zmienić swój "rozmiar". Oczywistym wydaje się, że nie mierzymy obrączek na palcach opuchniętych, ale nie do końca wszyscy pamiętają, że od czasu zakupu czy zamówienia do faktycznej uroczystości trochę czasu mija. Sukienkę każda sprytna krawcowa zwęzi w przeciągu jednego dnia, ale złotnik potrzebuje nieco więcej czasu na poradzenie sobie z dopasowaniem obrączek do aktualnego stanu serdecznych paluszków. Pamiętaj więc, by sprawdzić to na dobre kilka dni przed ślubem!


2. Zaproszenie dla złodzieja

http://cdn27.ofero24.smcloud.net
W polskiej tradycji wciąż żywym zwyczajem jest przystrajanie domu weselnego w dniu ślubu. Czy jest to kicz, czy konieczne dla niektórych dopełnienie doniosłości tego dnia, pozostawiamy do indywidualnej oceny. Warto jednak zwrócić uwagę, że sygnał dla sąsiadów "Nasza córka wychodzi za mąż" może być też sygnałem dla potencjalnego złodzieja "W tym domu dziś nie będzie nikogo przez całą noc". Co więcej, sprytny złodziej połączy kilka wątków i może odwiedzić również dom dziadków, szwagra i najlepszej przyjaciółki. Tym samym najlepsza noc Twojego życia, może stać się również najlepszą nocą jego życia. Aby bawić się w poczuciu bezpieczeństwa poproś sąsiadów by mieli na oku wasz dobytek, albo wręcz podaruj im pęk kluczy i poproś by z raz czy dwa weszli do domu i pozapalali światła. 

3. Czerwony alarm


http://keepthatlol.com
Wakacje nad basenem zarezerwowane? A może przygotowałaś sobie strój, którego głównym elementem są białe spodnie? I wtedy zazwyczaj właśnie zjawia się ona. Matka Natura. Znasz to, prawda? Ba, każda dziewczyna wie doskonale, że życie to nie reklama. Jeśli wydaje Ci się, że natura oszczędzi Cię tylko dlatego, że ją poprosisz, bo to przecież Twój ślub, to się grubo myślisz. Co więcej, może wywinąć Ci niejeden numer. Nawet jeśli jesteś "obliczona" co do minuty, to stare, polskie przysłowie mówi: umiesz liczyć, licz na siebie. W końcu nie od dziś wiadomo, że stres może rozregulować całkowicie cykl, a stresu przed ślubem wcale nie brakuje. Jeśli korzystasz ze środków antykoncepcyjnych istnieje szansa, że będziesz mogła "ustawić" sobie odpowiedni dzień rozpoczęcia miesiączki. Jeśli nie, musisz zaopatrzyć się nie tylko w środki higieniczne, ale też rozkurczowe. Wtedy uważaj! Leków co do zasady nie łączymy z alkoholem, a utrata krwi sprawia, że alkohol szybciej trafia do głowy.

4. Kontakty

odkrywcy.pl
Nosisz okulary? Super. Okulary sprawiają że wyglądamy poważniej i mądrzej. Warto jednak zwrócić uwagę również na to, że w dniu takim jak ślub mogą nam trochę przeszkadzać. Mogą parować w pomieszczeniach, ześlizgiwać się z nosa, odbijać światło lampy aparatu, albo całkowicie zasłonić nam perfekcyjny makijaż. Jeśli jeszcze zastanawiałaś się nad wypróbowaniem soczewek kontaktowych to idealny moment! Są wygodnie, nie wypłyną wraz ze łzami szczęścia i dodatkowo istnieją takie jednodniowe, a więc bez większych problemów będziesz mogła wrócić do ukochanych okularów. Pomyśl jednak o tym dużo wcześniej. Będziesz musiała w końcu udać się do okulisty i nauczyć się je zakładać oraz zdejmować. Uważasz, że okulary są częścią Ciebie i nie chcesz się ich pozbywać? Okej, ale sprawdź czy nie "zgrzytają" z całą stylizacją. Może to dobry czas na wymianę oprawek?

5. Ona (nie) zatańczy dla mnie

http://i.telegraph.co.uk
Muzyka co do zasady leży w zakresie zadań Pana Młodego. Tak, tak! To Pan Młody powinien "załatwić" muzyków (zamówić, nie zamordować :>) i za nich zapłacić. Jak jest, wszyscy wiedzą. Narzeczone nic nie pozostawiają przypadkowi i pomagają swoim wybrankom w tych decyzjach. Mówiąc o muzyce nie mam na myśli tylko tego, do czego będziecie tańczyć na weselu wraz z gośćmi, choć rzecz jasna warto przejrzeć repertuar zamówionego zespołu (jeśli nie chcecie "Szalonej rudej", koniecznie o tym powiedzcie! :>). Ważna jest również muzyka, do której będziecie prezentować swój pierwszy taniec (o tym tutaj: Post o pierwszym tańcu!) ale też ta, która będzie towarzyszyła wam w kościele albo USC. Chcecie Mandelssohna? A może Here Comes The Bride? Ave Maria? Załatwcie to z organistą, urzędnikiem, albo kimkolwiek kto zapewni wam oprawę muzyczną.

6. W obronie przyrody

http://www.weselezklasa.pl
Krótko: marzy wam się spektakularne wyjście po ślubie? Świetnie, ale bez ryżu. Zapewnienie szczęścia Młodej Parze to tradycja piękna i stara ale kompletnie niepraktyczna i nieekologiczna. Ryż poniewierający się pod kościołem przez dobre kilka dni jest zjadany przez gołębie i pęcznieje im w brzuszkach, poza tym "wgnieciony" w podłoże wygląda nieestetycznie i wasz proboszcz może sobie tego nie życzyć. Poproście gości, żeby obsypali was drobnymi monetami (nie pięciozłotówkami! nie chcesz mieć przecież podbitego oka, tylko zapewnione szczęście), albo płatkami kwiatów. 

7. Czytanie czytań. 

bosko.pl


Czytania podczas Mszy Św. są dość ważną częścią całej uroczystości. Czasem, aby dodać rodzinnego charakteru prosimy przecież  bliskich, by to oni odczytali Pismo Św., lub odśpiewali psalm. Wiecie, że sami możecie zdecydować, który "zestaw" zostanie "zaprezentowany"? O tym już niebawem, w następnym poście. Dlatego stay tune. Dowiecie się między czym a czym możecie wybierać i co się z tym wiąże. 





8. Oczko

http://www.skutecznapierwszapomoc.pl


Tak, tak oczko! I to nie puszczone przez Pana Młodego przy ołtarzu, ale to, które w najmniej oczekiwanym momencie "poleci" po rajstopach czy pończochach. Co w takiej chwili? Wtedy właśnie z pomocą powinna przyjść druhna, lub też w polskiej tradycji "świadkowa". W swojej torebce winna mieć cały zestaw ratunkowy, między innymi nową parę rajstop/pończoch, bezbarwny lakier do paznokci, a na wypadek gorszych tarapatów również agrafkę i plaster. Jak wiadomo przezorny zawsze ubezpieczony. 


9. Pantofelki - abstynenci. 

https://twojasuknia.pl
Buty nie piją. A przynajmniej nie powinny. Co jak co, ale buty do śluby powinny być w stanie pozwolić nam tańczyć przez całą noc. W tym celu musimy sprawdzić jak się w nich czujemy. Załóż je w domu. Pochodź, ugotuj obiad, pospaceruj po schodach. A jeśli z jakiś powodów nie chcesz tego zrobić, poproś przyjaciółkę. Ślubne buty to nie szklane pantofelki Kopciuszka, pasują na więcej niż jedną stopę. Jeśli kupiłaś obuwie używane - zanieś do szewca w celu odświeżenia. Nic nie jest w stanie popsuć stroju bardziej niż zaniedbane buty. I do tego pijące! 


10. Nie daj plamy!

http://femarea.com
Do dziś ze swojej Komunii najbardziej pamiętam moment, w którym moja mama pochyliła się zbytnio nad moim ramieniem i w jednej chwili ślad jej wymalowanych ust pojawił się na mojej albie. Podobnie jak komunijny strój również i ten ślubny jest niczym czyste płótno dla wszelkich plam, paprochów i innych brudów. Ważne by wiedzieć jak ich uniknąć. Przede wszystkim wystrzegamy się dotykania sukni bez mycia rąk. Przechowujemy ją tylko w pokrowcu chroniącym od zanieczyszczeń. Zakładając uważajcie by przypadkiem nie dotknąć linią dekoltu do twarzy i nie zedrzeć połowy makijażu. I co najważniejsze! Upewnij się, że twój antyperspirant po pierwsze dobrze się spisuje a po drugie nie zostawia żółtych śladów. Zwłaszcza jeśli Twoja sukienka posiada rękaw. Jeśli pocenie bardzo ci przeszkadza wypróbuj wkładki, ale sprawdź, czy nie są nazbyt widoczne przez koronkę, lub materiał. 





# Joanna 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz