sobota, 26 grudnia 2015

Planowanie podróży poślubnej [Malwina]


    W przerwie pomiędzy leżeniem, jedzeniem i nie robieniem totalnie niczego, postanowiłam coś napisać. Przedstawiłam Wam jakie tematy mniej, więcej chciałabym poruszać oraz odkryłam przed Wami wymarzone miejsca na podróż poślubną wszystkich Dreamgirls. Wystarczy tych wstępów, dlatego nadszedł czas na jakieś konkrety...

Podjęliście wspólnie decyzję: wyruszamy w podróż poślubną. To bez wątpienia bardzo dobra decyzja, jednak nie załatwia wszystkiego, a wręcz przeciwnie -  oznacza początek Waszych przygotowań.


Tylko co teraz? Jak się do tego zabrać? Od czego zacząć?


Źródło: Kolumbia travel 

Pierwszą, z pewnością najczęściej wybieraną przez młodych opcją jest nic innego jak biuro podróży. Obecnie biura podróży posiadają specjalne oferty, które tworzone są głównie z myślą o nowożeńcach. Wchodząc na stronę chociażby TUI, możemy kliknąć w zakładkę „Podróże poślubne” która zdecydowanie zawęża krąg naszych poszukiwań.  Proponowane oferty przeznaczone są dla dwóch osób, obejmują pobyt od 6 do 10 dni, w hotelu o wysokim standardzie, w pokoju oczywiście dwuosobowym. Każda posiada dokładny opis, w którym znajdziemy szczegółowe informację na temat położenia naszego miejsca zakwaterowania oraz atrakcję i dodatkowe usługi będące do naszej dyspozycji. Najtaniej możemy  polecieć już za jedyne 762 zł (od osoby),  a jeżeli chcemy naprawdę poszaleć, to za wspólny miesiąc miodowy możemy zapłacić nawet do 30 tys. złotych.

Źródło:www.tui.pl
 
Jest  to z pewnością bardzo wygodna forma „organizacji” podróży poślubnej. Udajemy się do agenta turystycznego (lub bezpośrednio do touroperatora). Tam zostaniemy dokładnie wypytani o nasze oczekiwania i względem nich agent turystyczny zaprezentuje nam dwie, maksymalnie trzy oferty. O czym powinniśmy pamiętać odwiedzając biuro podróży, a później decydując się na zakup?

  • czytajmy umowę, dowiedzmy się za co będziemy płacić
  • zorientujmy się co obejmuje ubezpieczenie
  • pytajmy jakie dodatkowe usługi wymagają dopłaty
  • agent jest po to by nam pomóc, a nie obedrzeć nas co do grosza – nastawmy się pozytywnie na rozmowę, nie bójmy się zadawać pytań. prosić o radę...
  • jeżeli wygląd kurortu, hotelu, czegokolwiek na broszurce różni się od tego co zastaliśmy na miejscu, możemy domagać się odszkodowania


Pośrednik turystyczny. To kolejny podmiot gospodarczy, który (oczywiście za odpowiednią opłatą) odwali za nas całą robotę. Osoba, świadcząca takie usługi działa na nasze polecenie, to znaczy „skleja” naszą indywidualną ofertę turystyczną. Jeżeli to, co ma nam do zaoferowania biuro podróży nie jest wystarczające i nie spełnia naszych oczekiwań, możemy skorzystać z usług pośrednika. Przedstawiamy mu jak powinna wyglądać nasza wymarzona podróż – miejsce, czas, długość pobytu, atrakcje, a on działając na nasze zlecenie, organizuje nam taką właśnie ofertę. Nie jest najtaniej, ale jeśli mamy pieniążki, a nie mamy czasu by samodzielnie załatwiać wszelkie formalności, porównywać ceny lotów, wyżywienia, jak najbardziej polecam skorzystanie z usług pana pośrednika.

Nikt nie zabroni nam samodzielnie zorganizować podróży poślubnej. Wiele osób potwierdza, że nierzadko wychodzi taniej, niż przy wizycie w biurze podróży, możemy więc nieco zaoszczędzić. Niemniej jednak, wymaga to sporo czasu, a w toku przygotowań do ceremonii ślubnej, może być z tym naprawę ciężko. Osoby doświadczone, które już wcześniej miały styczność z organizacją wakacji, śmiało mogą się za to zabrać. Jednak jeżeli to byłby Was pierwszy raz, polecam skorzystać z pomocy kogoś bliskiego, znajomego, który (z pewnością bezinteresownie) doradzi co i jak. Miesiąc miodowy tak samo jak wesele i ślub ma być po prostu idealny, więc nie ma co się spieszyć i ryzykować.


Jak widać możemy wszystko od A do Z zaplanować samodzielnie,  zlecić to komuś innemu, albo po prostu wykupić gotową wycieczkę. Jak do tego podejdziemy, zależy głównie od naszych finansowych możliwości, ale bez względu na to, którą z tych opcji wybierzemy, na pewno nie będziemy żałować, bo będzie z nami nasz ukochany, świeżutki mąż.


Malwina

2 komentarze: