czwartek, 10 grudnia 2015

Komu powierzyć makijaż?

No i tu pojawia się niezła zagwozdka. Komu powierzyć kwestię makijażu? Koleżance? Kosmetyczce? Może sama się pomaluję? Albo jednak oddam się w ręce wizażystki, bo wszyscy mówią, że to najlepsze rozwiązanie? Czym kierować się podczas tego istotnego wyboru? 


Koleżanka: Znana historia. Dotychczas, gdy chodziłaś na jakiekolwiek imprezy ściągałaś do siebie koleżankę. Jeśli tylko kobieta miała do tego dryg i dodatkowo Cię nie oszpecała, a wyciągała z Ciebie to, co najlepsze, to pomysł z pomalowaniem przez nią wydaje się być całkiem niezły. Pod warunkiem, że dysponujesz odpowiednimi kosmetykami. No, albo Twoja koleżanka dysponuje. Cały szkopuł tkwi w tym, żeby makijaż ten trzymał się przez całe popołudnie (być może nieznośnie upalne), no i całą raczej energicznie spędzoną noc. Tańce hulańce, miliony zdjęć (wystarczy dobrać podkład ze zbyt wysokim spf-em i na zdjęciach będziesz wyglądać trupio blado, uwierz), przytulanie, wiadomo. Nie możesz sobie pozwolić na krótkotrwałe kosmetyki, które spłyną już po pierwszym tańcu. Albo przed. O zgrozo. No i przede wszystkim. Nie decyduj się nigdy na koleżankę tylko dlatego, że sama zaproponowała Ci, że pomaluje Cię w dniu ślubu, a z DOBRZE WYKONANYM makijażem ma do czynienia tyle co ryba z lądem. Głupio Ci odmówić? Zrobisz to z litości, żeby nie zrobić koleżance przykrości? W takiej sytuacji najpierw zastanów się, czy nie będzie Ci równie głupio jak wyjdziesz w makijażu pandy, albo typowej lalki Barbie. 

Kosmetyczka: To jest akurat temat rzeka. Aktualnie chyba każda kosmetyczka świadczy również usługi makijażu. Na rynku kosmetycznym budzą one jednak sporo kontrowersji, jako że kosmetyczki zazwyczaj wykwalifikowane i doświadczone są głównie z robienia paznokci, maseczek, depilacji, piercingu, różnych maseczek czy zabiegów, najczęściej oczyszczających. Kwestia makijażu pozostawia niestety wiele do życzenia. Oczywiście nie mam zamiaru obrażać pracy żadnej z pań. Bo zdarzają się wyjątki. Nie tak rzadko jednak słyszy się o kiepskim jakościowo make-up'ie. Ceny zazwyczaj są bardzo niskie, ale za to adekwatne do zastosowanych produktów, które często są produktami po prostu przeciętnymi. Nie oszukujmy się, ale po makijażu za 30zł nie można spodziewać się fajerwerków, ochów i achów. A jeśli chodzi o samą technikę malowania przez kosmetyczki. Jeśli nie miałabym sprawdzonego źródła, na pewno nie zdecydowałabym się na makijaż w ciemno. 

"Pomaluję się sama": No tak. To też nie jest łatwy temat. Jeśli podchodzisz do tematu poważnie. Interesujesz się tą branżą. Sporo osób mówi Ci, że jesteś w tym dobra. Albo co najważniejsze. Sama jesteś o tym przekonana i dobrze się czujesz w makijażu zrobionym przez siebie - świetnie! Zaopatrz się w dobry, najlepiej wodoodporny podkład, niezawodną bazę, mocny fixer i zmaluj najpiękniejszy makijaż w życiu. Najlepiej, żeby kosmetyki były przez Ciebie sprawdzone, żebyś miała pewność, że na pewno Cię nie zawiodą, albo co ważniejsze - że nie wystąpi okropna reakcja alergiczna, która zrujnuje ten wyjątkowy dzień. Najważniejsze, byś czuła się naprawdę pewnie. Inaczej daruj sobie wtedy zabawę z makijażem, przecież będziesz wystarczająco zdenerwowana ;). 

Wizażysta: To moim zdaniem najlepsza i najbezpieczniejsza opcja. Makijażystki są teraz coraz bardziej cenione. Bardzo ważną kwestią jest wybranie odpowiedniego "fachowca". Jak to zrobić? Pamiętaj, że najlepszą reklamą jest zawsze klient. No przecież w dobie internetu możesz znaleźć wszystkie potrzebne informacje na temat danej działalności i pracowników. Albo... Wystarczy, że dodasz głupi post na facebook'u z pytaniem o polecenie dobrego wizażysty. Znajomi na pewno pomogą :). Sprawdź opinie. Jeśli zdecydowana większość jest pozytywna - możesz być prawie pewna, że jesteś w dobrym miejscu. Najlepszym sposobem na wybranie tzw. make-up artist, jest przejrzenie portfolio. Jeśli nie na fanpage'u, to na pewno gdzieś w internecie znajdziesz prace profesjonalisty. Pamiętaj, że każdy ma swój własny styl. I to Twoim zadaniem jest odnalezienie osoby, która ma zbliżone poczucie estetyki do Ciebie. No bo po co u licha, decydować się na najbardziej rozchwytywanego wizażystę w kraju, jeśli jego styl totalnie do Ciebie nie trafia? Nie o to tu chodzi. Masz czuć się dobrze i pięknie. Co prawda, decydując się na kogoś z doświadczeniem i odpowiednią wiedzą decydujesz się też na większy wydatek. Wydaje mi się jednak, że lepiej zainwestować więcej pieniędzy i uzyskać oczekiwane rezultaty. Wizażyści nie dość że pracują na bardzo dobrych kosmetykach, to potrafią zakryć większość Twoich mankamentów od zniwelowania zaczerwienień, skutecznego "schowania" niedoskonałości, zmniejszenia optycznie nosa przez optyczne powiększenie ust, "podniesienie" opadającej powieki", a kończąc na wyprowadzeniu zupełnie nowych, w końcu pasujących do Twojej twarzy brwi. Będziesz pewna, że dobrze zadecydowałaś gdy zobaczysz uśmiechy bliskich i łzy w oczach ukochanego!

Weronika B.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz