wtorek, 6 października 2015

Fotografia: Przed, w trakcie, czy po? [Weronika G]

Fotografia - to dość istotny element całej uroczystości, zarówno ślubnej, jak i weselnej. Fotografowie na rynku biją się o każdego klienta. Powiedzmy sobie szczerze - najwięcej można zyskać właśnie poprzez fotografię ślubną, dlatego też mamy mnóstwo ofert do wyboru. Nie liczy się tylko technika, ale pomysł, oryginalność, żeby nasze zdjęcia nie były banalne, nudne, przecież będziemy je pokazywać swoim znajomym, rodzinie albo będą widnieć na stronach internetowych dostępne dla wszystkich. I właśnie to krótki wstęp o czym będę w mojej kategorii pisać.

Dzisiaj jednak sprawa można powiedzieć, że kluczowa. Mamy do wyboru nie tylko wielu fotografów, ale i wiele pakietów. Co więc możemy znaleźć w podanej nam ofercie?




Pomysł numer 1: zdjęcia "przed"


To zdjęcia robione przed uroczystością. Nie są to zdjęcia stricte ślubne - bez białej sukni, garnituru i świadków. To tzw. "sesja narzeczeńska" - często zdjęcia z tej sesji używane są do zaproszeń, zawiadomień, albo po to, żeby podzielić się wspaniałą informacją o decyzji dążenia do ślubnego kobierca. Zdjęcia robione mogą być eleganckie, ale także robione "z jajem". Wszystko tak naprawdę zależy od narzeczonych. Pamiętać jednak trzeba przede wszystkim, że zdjęcia narzeczeńskie musimy zaplanować wcześniej - nie mówię, że rok, ale przynajmniej trzy miesiące przed uroczystością! Przynajmniej można się trochę odstresować i zapomnieć o ferworze przygotowań.


Oferta numer 2: zdjęcia "w trakcie"


Niesamowite jest to, że w erze dzisiejszych technik filmowania ludzie coraz częściej rezygnują z tego na rzecz zdjęć.  Najczęściej chyba wybierana opcja. Zdjęcia robione w kościele podczas uroczystości, zdjęcia grupowe, ze świadkami, rodzicami, dziadkami, młodzieżą, dziećmi, itp. itd. oraz w trakcie wesela. Często można zakupić je w formie pakietu z filmowaniem ślubu. Niesamowita pamiątka. Zdjęcia z zaskoczenia, niepozowane, ukazujące najlepsze elementy imprezy. Jedyny minus u niektórych fotografów - godzinne ustawianie gości, a rosół przecież stygnie...


Opcja numer 3: zdjęcia "po"


Czyli po prostu sesje ślubne. To już zdjęcia małżeństwa. Cały stres opadł, przysięga złożona, a dzień ślubu zapadł wszystkim w pamięć, jako dzień wspaniały. I znowu opcji jest kilka. Możemy wybrać sesje studyjne - sesje w różnych stylizacjach, na różnych tłach, nie wychodząc poza atelier fotografa. Druga możliwość to sesje plenerowe. Coraz więcej ludzi proponuje fotografowi wspólny wyjazd w podróż poślubną, albo chociaż na parę dni, czy godzin w sesje plenerową wyjazdową. Koszt wzrasta wraz z wyborem miejsca, ale przecież nie musimy się martwić - istnieje bowiem tyle wspaniałych miejsc do zrobienia zdjęć, że tak naprawdę niekiedy nie warto wyjeżdżać poza granice własnego miasta. To tutaj największe pole do popisu mają fotografowie oraz para młoda. Przypuszczam, że to właśnie tego rodzaju zdjęciom poświęcę na blogu najwięcej czasu, pokazując ciekawe, chociaż czasem nie znane miejsca, które może akurat staną się Waszą inspiracją do zrobienia sesji ślubnej.


Weronika G.

PS Zawsze można zdecydować się na 4. opcję i połączyć wszystkie trzy możliwości!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz