wtorek, 27 października 2015

6 niesamowitych miejsc na sesję ślubną wybranych przez Dreamgirls



Nie tak dawno jedna z nas pisała o tym, do jakiej piosenki my - Dreamgirls - chciałybyśmy zatańczyć swój pierwszy taniec. Idźmy więc dalej. Zadałam pytanie moim przyjaciółkom (i sobie), jakie są nasze wymarzone miejsca na sesję ślubną. Odpowiedzi nie są być może bardzo zaskakujące, ale szukając w sieci można znaleźć naprawdę wiele pięknych, niekoniecznie banalnych zdjęć, które niejednokrotnie ukazują inne oblicze danego miejsca.

Zabieram Was więc dzisiaj w podróż. W podróż do zakątków naszych marzeń, które mamy nadzieję w przyszłości się ziszczą. W podróż fotograficzną szóstki Dreamgirls


www.oh4f.org

Na początek wyjedźmy poza granice naszego kraju. Weronika zdecydowała się na miasto określane miastem miłości, miastem zakochanych 


Bonjour Paris!



Z jednej strony nieco oklepany, bo przecież to miasto to przede wszystkim zakochani turyści, miejsce toczenia się akcji komedii romantycznych (choćby "O północy w Paryżu" Woody'ego Allena), czy wizja zaręczyn pod wieżą Eiffel'a. 
Z drugiej jednak, zadajmy sobie pytanie, czy to właśnie nie to miasto przychodzi nam pierwsze na myśl, kiedy rzucone nam jest hasło "miłość"? Właśnie! Może jest to pomysł mało oryginalny, ale nigdy w życiu nie powiedziałabym, że banalny. Miłość unosząca się w powietrzu, magiczna atmosfera i nasza druga połówka przy boku. Czy może być coś piękniejszego?


Zróbmy sobie zdjęcie przy Wieży Eiffel'a, na tle Luwru, ale spróbujmy też znaleźć inne przepiękne zakątki, a tych w Paryżu co nie miara.


źródło: boredpanda.com
www.adreamtocallyourown.com


Kolejna z nas - Joanna zdecydowała się na inne europejskie miasto. Jak mówi przede wszystkim ze względu na zabytki, widoki, Most Westchnień i na atmosferę w tym jakże urokliwym włoskim mieście.


Buongiorno Venezia!



To miasto z niezwykłym charakterem. Setki balkonów wystających z przepięknych kamieniczek. Tysiące mostów rozpościerających się nad kanałami. I właśnie to na tych przeróżnych mostach, mosteczkach zrobiona jest największa ilość zdjęć poślubnych. A co powiecie na wypłynięciu na kanały Wenecji w przepięknej gondoli? Niemalże sam na sam. Intymnie. Nie zwracając uwagi ani na gondoliera, ani na fotografa...

boredpanda.com
www.greylikesweddings.com

Przenieśmy się teraz nieco bliżej naszej granicy. Do naszych zachodnich sąsiadów. Do pięknego, starego, przepełnionego historią miasta.


Herzlich Wilkommen in Dresden!



To właśnie to miasto miałoby posłużyć za plener ślubny Anny Marii. Miejsce to choć tak niedaleko oddalone od nas (mieszkamy w Wielkopolsce), często jest zapominane przez turystów, którzy szukają atrakcji w dalszych zakątkach Europy - niestety. Miasto to można przecież nazwać "Perłą Baroku", a dzięki zabytkom niejednokrotnie możemy przenieść się w czasie. Drezno nie jest chyba aż tak doceniany przez młode małżeństwa, jak na przykład Paryż, czy Wenecja, ale coraz więcej par, przede wszystkim pochodzących z Polski decyduje się właśnie na nie.

sluzenko.com

www.elaprzybylaszpakowska.pl


Wracamy do Polski. Najprawdopodobniej, choć przecież w prawie każdym zakątku na ziemi jesteśmy w stanie znaleźć nasz kolejny plener.


Darz Bór!



Czwarte już z Dreamgirls - Dagmara - zdecydowałaby się z chęcią na sesję... w lesie! Ktoś mógłby powiedzieć, że to bez sensu - że to jedyna okazja mieć zrobione profesjonalne zdjęcia w jakimś pięknym mieście świata, bo cóż za ładne zdjęcia można zrobić w lesie za miastem? Takie podejście jest naprawdę straszne. Będę starała się niejednokrotnie udowodnić, iż nie wyjeżdżając z dala od miejsca zamieszkania można znaleźć piękny plener. Las jest jednym z nich. To właśnie w takich miejscach mamy nieograniczone możliwości - zaczynając od daty sesji plenerowej, którą możemy wyznaczyć sobie wedle pogody, przez niskie koszty (wstęp do lasu nas nic nie kosztuje), a kończąc na bezgranicznej wyobraźni zarówno naszej, jak i fotografa. Miejsce idealne na zdjęcia w każdą porę roku - wiosną, gdy zaczyna wszystko kwitnąć, latem w otoczeniu pięknej zieleni, podczas jesieni, kiedy liście mienią się złotawymi kolorami, a nawet zimą - pomiędzy konarami drzew oprószonymi białym puchem.


www.bespoke-bride.com
http://weddbook.com/

Tym oto sposobem docieramy do końca naszej podróży. Zarówno Malwina, jak i ja zdecydowałyśmy się na jedno miejsce. Z jedną różnicą - ja mam dokładnie określone....


Witojcie w sercu samiuśkich Tater!



...góry. Obydwie zdecydowałyśmy się na to miejsce. Malwina - nie jest zdecydowana na konkretne, ale najważniejsze, żeby zdjęcia były robione latem. Dla mnie jednak chyba nie ma innej opcji. Wszyscy wokół wiedzą, jak bardzo kocham Tatry, że przecież się z nimi "zaręczyłam" i najchętniej rzuciłabym to wszystko i właśnie tam wyjechała. Marzą mi się właśnie zdjęcia w tych wspaniałych, ogromnych, czasem niebezpiecznych, ale tajemniczych górach. Spakować białe szpilki w plecak, a na nogi założyć trapery i przemykać w sukni ślubnej po górskich szlakach, z moją drugą połówką w garniturze przy boku podziwiając zapierające dech w piersiach krajobrazy.

weseletrojmiasto.blogspot.com
justmarried.com.pl



Wszystkie te miejsca są godne polecenia i niewątpliwie będę do nich wracać w moich kolejnych postach i poświęcę im znacznie więcej uwagi.

Weronika

1 komentarz:

  1. Oj, kiedyś marzył mi się Paryż, a teraz mam wrażenie, że zdjęcia robione w lesie przez dobrego fotografa mogą być dużo lepsze :) Bardziej klimatyczne

    OdpowiedzUsuń